
Ten moment kiedy ktoś dowiaduje się o konieczności stosowania diety łatwostrawnej jest trudny, ale do przełknięcia. Schody zaczynają się dopiero w sklepie, kiedy stoimy przed lodówką z mięsem. W lodówce jest cała masa produktów a my nie wiemy co wybrać. W głowie pojawiają się pytania, czy mięso jest w ogóle lekkostrawne? Czy lekkostrawne mięso istnieje? A jeśli tak, to które mięso można jeść na diecie lekkostranwej? Z tego właśnie powodu powstał ten post.
Zacznijmy od tłuszczu
Mówi się, że w diecie łatwostrawnej należy wybierać chude mięso. I to jest prawda, nadmierna podaż tłuszczu nasyconego w diecie ma niekorzystny na układ krążenia. Duża ilość tłuszczu obciąża przewód pokarmowy jeśli myślimy o nim w kontekście trawienia. Posiłki bogate w tłuszcz opóźniają opróżnianie żołądka, co nie jest korzystne w chorobach przewodu pokarmowego. Duża ilość tłuszczu w diecie oznacza potrzebę użycia większej ilości enzymów trawiennych. To oznacza również sporą ilość żółci, którą mamy dzięki wątrobie, a która jest przechowywana w pęcherzyku żółciowym. Podsumowując- tak, w diecie lekkostrawnej lepiej sprawdzą się produkty z mniejszą zawartością tłuszczu.
Ale! Usunięcie tłuszczu z diety jest praktycznie niemożliwe to raz. Dwa robi się to w naprawdę wyjątkowych sytuacjach i często w warunkach szpitaln a sam pacjent doskonale jest o tym poinformowany. Na co dzień więc stosowanie produktów bez tłuszczu raczej nie ma sensu. Sam tłuszcz jest korzystny dla zdrowia, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Z resztą, o tłuszczach już pisałam na tym blogu.
Rodzaje mięsa
Zacznijmy od standardowej już na tym blogu ściągi. Jak widzisz, lekkostrawne mięso istnieje.

W produktach dozwolonych w diecie lekkostrawnej znajdziesz indyka, kurczaka, królika, chude części wieprzowiny czy wołowiny, ryby takie jak mintaj, dorsz, sola czy pstrąg, łosoś raczej w ograniczonych ilościach. W diecie lekkostrawnej możesz też sięgać po chude wędliny. O wędlinach jeszcze trochę wspomnę.
W grupie niedozwolonej znajdziemy karkóweczkę, kaczkę, gęś, słoninę czy boczek, chociaż dwa ostatnie to źródło głównie tłuszczu a nie białka, niemniej zwyczajowo mam wrażenie, że przyjęliśmy je do mięsa.
Ciężkostrawne mięso to tłuste mięso. Z tego powodu pamiętaj, żeby je pomijać w Twojej diecie. Podobnie z rybami. Tłuste ryby nie są wskazane w diecie lekkostrawnej. CIekawym wątkiem w naszym zestawieniu mogą być konserwy i przetwory. Są ciężkostrawne, dlatego uważaj na nie. 🙂 Uważaj też na pasztety, zwłaszcza te do smarowania. Wspominam o tym, bo często możemy zapomnieć, że tłuszcz daje smarowność. Dlatego produkty, które łatwo się rozsmarowują, mogą mieć sporo tłuszczu. Pamiętaj, żeby zwrócić na to uwagę!
Wędliny
Wędliny to coś, co stanowi całkiem ciekawy element naszej diety. Teoretycznie wystarczyłoby ugotować przyprawiony kawałek mięsa i jest, co położyć na pieczywie. Ale teraz zadaj sobie pytanie „jak często Ty i Twoi znajomi robicie wędliny w domu? Jak często produkujesz wędliny, a jak często kupujesz gotowe w sklepie?”. No właśnie. W idealnym świecie każdy produkuje sobie wędlinkę w domu. Nie piecze wędlin, nie smaży, a gotuje. Nie używa glutaminianu sodu, tylko ziół i w ogóle jest super. Tylko, że… my nie żyjemy w idealnym świecie. Na idealny świat brakuje nam czasu, bo jesteśmy zabiegani. A doba… ona nadal trwa tyle samo co 10 lat temu.
Dlatego właśnie jest kilka rzeczy, na które dobrze uważać, kupując wędliny 🙂
Uważaj na to, kiedy kupujesz wędliny
Przyprawy
Czosnek i cebula to zwyczajowo dodawane przez nas przyprawy do mięsa. Sosik z mięsa? Cebulka i czosnek. Zupka z mięskiem/ rosołek? Cebulka, czasem czosnek. Kotlecik mielony? Cebulka, czosnek. No właśnie, mogłabym tak wymieniać potrawy w kółko. Piekąc wędliny w domu nadal robimy podobnie. Obkładamy i nadziewamy mięso czosnkiem i cebulą, bo te produkty nadają pożądany smak. W składzie szukaj chili, gorczycy, musztardy i innych nietolerowanych przez Ciebie produktów. Te składniki sprawiają, że wyroby nie są już lekkostrawne.
Problem pojawia się, kiedy jesteśmy na diecie łatwostrawnej i unikamy tych produktów w kuchni. Wiele rzeczy da się przerobić. Jednak może zdarzyć się tak, że w produkcie kupionym w sklepie te warzywa/ przyprawy się znajdą. Dlatego należy czytać składy. Tych dwóch gagatków w składzie należy się wystrzegać, bo po ich zjedzeniu możesz odczuwać objawy.
Sól
Nadmiar soli nigdy nie jest dobry, więc warto o tym pamiętać 🙂 Do soli zaliczamy chlorek sodu, glutaminian sodu i inne związki z sodem. Znajdziesz je w składzie wędlin, kiełbas i innych produktów. Dlaczego wspominam o sodzie? Bo to sód jest uznany za szkodliwą część soli. Niemniej jednak, sód w naszym organizmie on też ma swoje funkcje. Dzięki temu, że mamy sód- nie sikamy od razu tym, co pijemy 😀
W składach znajdziemy też sole innych pierwiastków (jak na przykład chlorek potasu), w rozsądnych ilościach od nich nie padniemy, więc nie ma sensu panikować, jeśli się znajdą. Na bardzo słone produkty powinny uważać osoby z chorobą refluksową, wrzodami i zapaleniem żołądka. U tych osób jest największe ryzyko pojawienia się objawów po spożyciu większych ilości soli.
Białko
Czy ja właśnie napisałam, że dodatek białka może być ciężkostrawny? Cóż, niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie- rośliny strączkowe są ciężkostrawne. Mogą powodować objawy ze strony przewodu pokarmowego też u osób, które łatwostrawnie jeść nie muszą. O ile człowiek na diecie łatwostrawnej nie sięgnie świadomie po soję czy groch, tak mogą się znaleźć w niektórych produktach. Niestety, dodatek soi, grochu i soczewicy może się pojawiać. Gdzie? W niektórych wędlinach, kiełbasach, czy konserwach. Mimo, że ogólnie nie są szkodliwe, a stanowią tani, białkowy wypełniacz w składzie droższego mięsa, tak komuś, kto musi ich unikać mogą zaszkodzić. Ale, świat byłby piękny gdyby w składzie jak byk stało „nie kupuj, mam soję”. Częściej znajdziemy białko, co z nim?
Białko to w zasadzie białko, ot łańcuszek aminokwasów połączony wiązaniami. Teoretycznie samo w sobie nie prowokuje objawów u osób, które nie są uczulone. To o czym warto pamiętać, to fakt, że białko może być zanieczyszczone (przez jakiś problem, błąd w procesie produkcji) tymi produktami ciężkostrawnymi z roślin strączkowych. Dodatkowo samo białko roślinne jest na ogół trudniej dostępne. Obie rzeczy sprawiają, że dodatek białka roślinnego może zaszkodzić. Dlatego, jeśli się po czymś źle czujesz, a nie ma się do czego przyczepić, możesz przeszperać skład. 🙂
Wędzonki
Wędzenie to proces, dzięki któremu jedzenie pachnie i smakuje wspaniale. Proces ten dobrze konserwuje produkty spożywcze. Problem z wędzeniem jest taki, że nie jest łatwostrawne. W trakcie wędzenia dochodzi do reakcji Maillarda, która nawet w kontekście opiekania czy smażenia ma miejsce. Reakcja Maillarda nie jest pożądana w diecie łatwostrawnej, ponieważ produkty powstałe w tej reakcji są ciężkostrawne.
Często można się spotkać z tym, że wędzenie odbywa się poza wędzarniom. Jedzenie pokrywa się płynem wędzarniczym. Czy to oznacza, że mięso jest lekkostrawne? Wędzenie płynem wędzarniczym również nie jest wskazane w diecie lekkostrawnej, dlatego że zadaniem płynu jest upozorowanie procesu, który nie miał miejsca. W skład płynu wchodzą aceton, wanilina, fenole czy aldehydy, czyli to, co znajdziemy w dymie wędzarniczym.
WWA dzisiaj pomijam, bo to nie temat na dziś. 🙂
Karagen, inulina, błonnik
Karagen, inulina i błonnik wypełniają i zagęszczają produkty spożywcze. Nie są to produkty, dzięki którym umrzesz, ale pamiętaj, że to błonnik. Tak więc jeśli chcesz spożyć produkt, który je zwiera- zjeżdź wzrokiem na sam dół do tabelek z wartością odżywczą produktu i zobacz, czy błonnika w produkcie nie jest za dużo. Raczej nie powinno być go dużo, bo wędlina to nadal mięcho, ale błonnik jest w diecie łatwostrawnej ograniczany.🙂
Czy jest lekkostrawne mięso? Czy są lekkostrawne wędliny?
O mięsie już wspominałam, ale pozwolę się sobie powtórzyć. Chude mięso jest dozwolone w diecie lekkostrawnej. Wybieraj kurczaka bez skóry, indyka, królika, chudą wieprzowinę i chudą wołowinę. Lekkostrawne wędliny to gotowane wędliny drobiowe, szynki gotowane, parówki, które nie są podwędzane i mają dobry skład. Tak samo kiełbasy.Trzeba trochę pobiegać po sklepach, ale da się kupić coś, co się nadaje 🙂

Pingback: Czy fit lekkostrawne jedzenie istnieje - Dietetyk Angelika Karasińska
Pingback: Lekkostrawne odżywki białkowe - Dietetyk Angelika Karasińska
Pingback: Dieta wątrobowa - Dietetyk Angelika Karasińska